Jak wygląda terapia TRT podczas procedury in vitro

Jak wygląda terapia TRT podczas procedury in vitro

Niski poziom testosteronu na wiele sposobów może wpływać na Twoje codzienne funkcjonowanie. Jednym ze skutecznych sposobów na uzupełnienie braków jest zastępcza terapia hormonalna dla mężczyzn (TRT). Zanim jednak z niej skorzystasz, weź pod uwagę ewentualne plany zostania ojcem. To ważne również w sytuacji, gdy do tej pory naturalne sposoby okazały się nieskuteczne i wraz z partnerką rozważacie skorzystanie z zapłodnienia pozaustrojowego. Jeśli w takim przypadku nie chcesz rezygnować z przyjmowania testosteronu, powinieneś wiedzieć, jak wygląda terapia TRT podczas procedury in vitro.

Dlaczego TRT może obniżać płodność?

Poprawa libido, lepsza koncentracja i więcej energii do działania oraz głębszy, regenerujący sen to jedne z głównych korzyści, jakie możesz odczuć na TRT. Gdy testosteron wraca do normy, wpływa to na wiele funkcji całego ciała. Wydawać by się mogło, że skoro popęd seksualny jest silny i brak problemów z erekcją, to na pewno pozytywnie wpłynie to na szanse zostania ojcem z wykorzystaniem procedury in vitro. Niestety, ale nie tak to działa.


Tablica z napisem i stetoskop. Gdzie w Katowicach zrobię odblok po TRT

Terapia zastępcza testosteronem

Przeprowadzana pod ścisłym nadzorem lekarskim, zastępcza terapia hormonalna dla mężczyzn to proces leczenia, którego celem jest wyrównanie poziomu testosteronu.
Jeśli pojawiły się u Ciebie objawy niedoboru tego hormonu, umów się na konsultację i dowiedz się, w jaki sposób możesz przywrócić równowagę hormonalną w swoim ciele.


Gdy zaczynasz przyjmować testosteron w formie egzogennej, Twój organizm odczytuje wyższy poziom androgenów jako sygnał do ograniczenia własnej produkcji hormonalnej. Tym samym TRT może hamować oś podwzgórze–przysadka–jądra i tym samym obniżać wydzielanie hormonów LH (hormon luteinizujący pobudzający jądra do wydzielania testosteronu) i FSH (folikulotropina odpowiadająca za produkcję plemników) oraz pogarszać spermatogenezę. W wybranych przypadkach może nawet doprowadzić do oligospermii lub azoospermii.

Jeśli więc do tej pory sądziłeś, że to właśnie zastępcza terapia hormonalna dla mężczyzn (TRT) zwiększy Twoje szanse na zapłodnienie komórki jajowej poprzez in vitro, to w rzeczywistości może być wręcz odwrotnie.

Terapia TRT podczas procedury in vitro – opcje leczenia

Gdy naturalne metody zawiodły i starasz się o dziecko z wykorzystaniem sztucznego zapłodnienia, a jednocześnie chcesz podnieść poziom testosteronu w organizmie, masz kilka opcji do omówienia z lekarzami.
Jeśli niski poziom testosteronu wynika z tego, że przysadka mózgowa nie pobudza jąder wystarczająco silnie przez LH i FSH, problem dotyczy nie tylko Twojego samopoczucia, ale też samej spermatogenezy. W takim przypadku organizm produkuje za mało testosteronu wewnątrz jąder, a właśnie on jest niezbędny do powstawania plemników.

W takiej sytuacji masz kilka opcji:

In vitro podczas TRT

Rozpoczęcie klasycznej TRT może stosunkowo szybko poprawić energię, libido i nastrój, ale testosteron podawany z zewnątrz zwykle nie naprawia braku sygnału z przysadki. Co więcej, może jeszcze silniej wyciszyć własne LH i FSH, a przez to dodatkowo osłabić produkcję plemników. Dlatego przy planach zapłodnienia in vitro samo TRT rzadko jest idealnym rozwiązaniem i zwykle wymaga równoległego planu ochrony płodności. Aby nie przerywać TRT, lekarz może zastosować terapię z hCG, czasem także FSH lub inne leki stymulujące oś hormonalną.

Odłożenie TRT na czas po zakończeniu procedury in vitro

Jeśli jednak odłożysz TRT, nadal zmagać się będziesz z objawami niskiego testosteronu. Unikniesz jednak ryzyka dodatkowego zahamowania spermatogenezy przez egzogenny testosteron. Takie rozwiązanie może się okazać rozsądne, gdy termin procedury in vitro jest bliski, a priorytetem jest utrzymanie jak najlepszych parametrów nasienia. W takim przypadku lekarz może, zamiast klasycznej TRT rozważyć leczenie, które bardziej wspiera płodność, czyli hCG, FSH albo inne schematy stosowane w hipogonadyzmie wtórnym.

Czasowe odstawienie TRT

To rozwiązanie może się sprawdzić, gdy rozpocząłeś już zastępczą terapię testosteronem, a procedura in vitro planowana jest z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Tempo, w jakim spada produkcja plemników w jądrach, zależy od tego, jak długo jesteś na TRT, od dawki testosteronu i od indywidualnej wrażliwości hormonalnej. W takiej sytuacji warto przerwać TRT z pomocą terapii pocyklowej (PCT), czyli tak zwanego odbloku po testosteronie.


Przeczytaj także:

Mężczyzna rozmawia z lekarzem. Odstawienie TRT po latach - jak zrobić to bezpiecznie

Jak bezpiecznie odstawić TRT po latach terapii?

Jeśli myślisz o zakończeniu zastępczej terapii testosteronem sprawdź najpierw, co powinieneś zrobić, by odstawienie TRT było bezpieczne.


Jeśli do czasu planowanego zapłodnienia in vitro Twoje jądra znów zaczną produkować plemniki, lekarz zajmujący się leczeniem niepłodności będzie je mógł wykorzystać w standardowej procedurze. Gdyby jednak tak się nie stało, może zastosować ICSI, czyli docytoplazmatyczną iniekcję plemnika. W przypadku tej metody wystarczy dosłownie jeden plemnik, by doszło do zapłodnienia komórki jajowej.

Zamrożenie nasienia przed leczeniem

Istnieje też inna opcja, dzięki której możliwa jest terapia TRT podczas procedury in vitro. To kriokonserwacja nasienia, która dobrze uzupełnia cały plan postępowania.
Jeśli pomimo niskiego poziomu testosteronu w badaniu nasienia okaże się, że są w nim obecne plemniki, warto rozważyć ich zamrożenie. Możesz to zrobić przed rozpoczęciem TRT lub na samym początku leczenia. Pozwoli to zabezpieczyć materiał do wykorzystania w procedurze in vitro, nawet jeśli późniejsze parametry nasienia ulegną pogorszeniu.

I choć nie jest to leczenie samego problemu hormonalnego, to pomaga chronić płodność. Zwłaszcza gdy chcesz uzupełnić niedobory testosteronu i jednocześnie nie chcesz ryzykować utraty możliwości wykorzystania własnych plemników w procedurze in vitro.

O czym jeszcze warto wiedzieć?

Najważniejsze jest to, że u mężczyzny, który ma niedobory testosteronu wynikające z zaburzeń przysadkowych, celem nie zawsze powinno być samo podniesienie poziomu testosteronu we krwi. W kontekście procedury in vitro dużo ważniejsze jest przywrócenie prawidłowego pobudzenia jąder. Dopiero to bowiem zwiększa szanse na jednoczesne pobudzenie produkcji testosteronu endogennego i wsparcie spermatogenezy.

Źródła:

  1. www.fertstert.org/article/S0015-0282(24)02313-6/fulltext
  2. pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6087849/
  3. www.ecerm.org/journal/view.php?doi=10.5653%2Fcerm.2019.00290
  4. www.endocrine.org/clinical-practice-guidelines/testosterone-therapy
  5. https://zdrowie.pap.pl/rodzice/wystarczy-jeden-plemnik-nadzieja-dla-starajacych-sie-o-potomstwo
  6. www.givelegacy.com/resources/top-4-fertility-protocols-for-men-on-testosterone-replacement-therapy-trt
  7. www.cdc.gov/reproductive-health/infertility-faq/index.html
  8. www.givelegacy.com/resources/top-4-fertility-protocols-for-men-on-testosterone-replacement-therapy-trt

FAQ

Czy niski testosteron zawsze oznacza problemy z płodnością?

Nie zawsze. Sam niski testosteron nie musi od razu oznaczać niepłodności, bo do produkcji plemników potrzebne są też inne hormony i prawidłowa praca jąder.

Czy badanie nasienia wystarczy, żeby ocenić płodność mężczyzny?

To podstawowe badanie, ale nie jedyne. Lekarz zwykle bierze też pod uwagę hormony, wywiad medyczny i czynniki stylu życia, które mogą wpływać na parametry nasienia.

Czy styl życia naprawdę może poprawić jakość nasienia?

Tak, przynajmniej częściowo. Sen, masa ciała, aktywność fizyczna, palenie i alkohol mogą wpływać na parametry nasienia oraz ogólną płodność mężczyzny.

Czy zamrożone nasienie można wykorzystać do in vitro po latach?

Tak. Kriokonserwacja nasienia jest standardową metodą zabezpieczenia materiału biologicznego, a zamrożone plemniki mogą być użyte później w procedurach wspomaganego rozrodu.

Kiedy warto zgłosić się do lekarza z problemem płodności?

Jeśli starania o ciążę trwają dłużej niż rok, a partnerka ma mniej niż 35 lat, albo dłużej niż 6 miesięcy, gdy ma 35 lat lub więcej, warto rozpocząć diagnostykę.